Skontaktuj się z nami tel. +48 22 446 83 80

Rejs żaglowcem STS POGORIA

Viki rejs na PogoriiZapraszam na bardzo osobistą i niestandardową relację z niestandardowego rejsu.

2.01.2016, godzina 16:57- Dzień powrotu

Tuż przed 17 wyjechaliśmy z Livorno. Tak samo jak po moim poprzednim rejsie- również zostawiłam płaczącą deszczem Italię. W autokarze wieczór minął w miarę szybko. Ta bardziej rozrywkowa część załogi grała w gry towarzyskie, a reszta spała, albo oglądała filmy. Tuż po 22 zapadła cisza i ‚całe miasto poszło spać’. 🙂 Około 23 wjechaliśmy do Austrii, gdzie przywitał nas śnieg. W nocy było w autokarze bardzo zimno, więc od 23:32 marzłam jak cholera. Przed 7 rano wjechaliśmy do Czech, a w Polsce byliśmy po 8. Ostatnia gra w Mafię lokalnie zwaną Kiłą i o 9 ‚z groszem’ zostawiliśmy część załogi w Katowicach. Śląsk opuściliśmy w pełnym słońcu. Pogoda tego dnia była bardzo mroźna- tfu!- rześka! Po wiosennym Południu przeżyliśmy szok termiczny- na szczęście przeżyliśmy! Z plus czternaście do minus trzynaście. Śniadanio- obiad i lecim na.. WuWuA!, a raczej ‚do’. Dalej świeciło piękne słońce, ale jak wysiadłam przy Torwarze z autokaru, to moje dłonie w ciągu paru chwil stały się zziębnięte na kość. Do tego taksówka nie przyjechała, ale dzięki uprzejmości Pauliny De i Jej Taty, szczęśliwie dotarłam na CENTRALNY- dzięki! :)*

Godzina 14, a o 14:30 odjeżdża pociąg do Szczecina- absolutnie fantastycznie! Kupiłam bilet, dotoczyłam się z wielką torbą na peron i słyszę komunikat, że pociąg ma 2h opóźnienia, ale w bufecie jest darmowa herbata- Polskie Koleje Przygodowe nie zawiodły. Udało mi się ‚przebukować’ bilet na godzinę 17 i czas do 16:40 spędziłam na kawie w Costa. O 16:54 wsiadłam do pociągu Chrobry 1803 i punkt 17 ruszyłam w stronę Szczecina. Kiedy to piszę stoimy w Poznaniu i mamy 8 minut do odjazdu, a ja zastanawiam się co zrobię z torbą jeśli ktoś się do mnie dosiądzie- nie mam bladego pojęcia, bo wolnej przestrzeni ‚jak na lekarstwo’. W Szczecinie mamy być 22:02. Piosenką podróży Warszawa- Szczecin okazała się ‚Just The Way You Are’ w wykonaniu Boyce Avenue (NEW ACOUSTIC SESSIONS Vol.1)

Jakie są moje wrażenia ogólne?

Patrząc tylko i wyłącznie na rzeczy pozytywne- bardzo fajny rejs.
Patrząc na całość- mój najgorszy rejs na Pogorii. Dwa poprzednie?!- jeden zorganizowany przez Pipsona, a drugi przez ZUT i tego nie dało się przebić- po prostu.
Tym razem również poznałam kilka fantastycznych osób w tym Zofię, która wywarła na mnie presję napisania tej relacji. Może to i dobrze, że zostanie po tym wyjeździe chociaż strzępek nieskładnej treści spisanej z mojej pamięci. Gosia i Andrzej, Ewcia i Czarek- jesteście fantastyczni i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Nie sposób wymienić wszystkich, bo nie mam głowy do zapamiętywania imion, ale jest jeszcze kilka osób, które będę mile wspominała. 🙂

Jedyna rzecz negatywna o której wspomnę to ta, że przykro mi, że wzięłam udział w rejsie po którym zginęła tabliczka z napisem POGORIA, która służyła na Babci ponad 20 lat i ma ogromną wartość sentymentalną. Mam nadzieję, że jeśli tabliczka opuściła pokład razem z naszą załogą, to zostanie odesłana na adres STAP’u do Gdyni. Są rzeczy, których nie da się kupić. Tylko i wyłącznie ze względu na tę okoloczność ta relacja ujrzała światło dzienne.

Dla mnie rejs z założenia miał być rozrywką przeżytą w lekkim odizolowaniu. Jechałam z myślą odpoczynku i pobycia sama ze sobą na neutralnym gruncie. Bez codzienności, Rodziców, znajomych,  moich futrzanych Potworków i Szczecina. Bajeczne słońce, wiosenna pogoda, przepiękny Sylwester na Elbie, biały nugat i dwie, świecące się wiecznie gwiazdki, które poprawiały mi humor za każdym razem kiedy na nie popatrzyłam.

Ten wyjazd, a szczególnie powrót dał mi dużo do myślenia- w końcu miałam na to prawie 30 godzin. Dopiero podczas powrotu poczułam, że faktycznie trochę odpoczęłam. Wyjechałam wegetując z braku odpoczynku, a wracam z odrobiną siły na to żeby dalej zmieniać swoje życie. Mam 1,5 roku na uporządkowanie ‚Szczecina’ i wszystkiego co jest z nim związane. W ten rok weszłam na przekór przyjętym w mojej głowie standardom i normom z brakiem wypowiedzenia o północy życzenia noworocznego na czele.

Do siego roku!
~Vika

 

 

 

Posty w kategorii

Nasz pierwszy rejs w Chorwacji

Nasz pierwszy rejs – Chorwacja

„Jesteście największymi szczęściarzami z jakimi pływałem!” – usłyszeliśmy od naszego Kapitana, jedząc ostatnie już,... więcej »

zobacz więcej
Rejs Malaga Majorka Jam Session

Rejs: Malaga – Palma de Majorka

2.X.2010 Za oknem kolejny ponury dzień. Jest wilgotno i zimno. Jesień triumfuje. Jednak perspektywa... więcej »

zobacz więcej
Rejs na Jam Session

Mój pierwszy rejs na „Jam Session”

 Zacznę cytatem z Jurka Porębskiego, który przez cały rejs chodził mi po głowie: „Tyle... więcej »

zobacz więcej

Punt

Stryjeńskich 15A lok 5 (1 piętro)

02-791 Warszawa

tel. +48 22 446 83 80

fax +48 22 894 00 42

 

info(@)punt.pl

MENU
Mamy dla Ciebie prezent!

Zapisz się do naszego NEWSLETTERA
i odbierz darmową kolekcję
przewodników dla żeglarzy.