|
|
|
Jak zostałem "ADMIRAŁEM"
Po raz kolejny wyczarterowałem poprzez PUNT tym razem pięc jachtów w Sukosanie od Adriatyk Charter,były to 4 Bavarie 36 i Elan Impresjon344.
Odebralismy bardzo sprawnie jachty w sobotę o 17 -tej wszystkie załogi były zaokrętowanie i zorganizowałem spotkanie skiperów, ponieważ byłem organizatorem całego przedsięwzięcia oraz trzech skiperów debiutowało w tej roli i po raz pierwszy byli w Chorwacji zostałem jednogłośnie wybrany "Admirałem" całej armady. W tym miejscu muszę pochwalić Adriatyk Charter za wspaniały pomysł z telefonami komórkowymi na jachtach i darmowymi rozmowami pomiędzy jachtami i obsługą armatora- tak trzymać ,super pomysł godny naśladowania.
Ustalamy trasę i rano wypływamy z wiaterkiem do 3 stB w kierunku Kornatu gdzie cumujemy w z.Opat.
Pierwsze podejscia do keji, rozmowy ,opinie ,zachwyty "pierwszaków" wieczorem konoba i kolacja z-specjały kuchni chorwackiej,śpiewy i długie rozmowy -a wiatr tężeje rano wieje już dobra 6-ka z NE. Decyzja , żeglujemy pomiędzy kornatami na zarefowanych żaglach w kierunku Dugiego Otoku zatrzymujemy się w z.Telascica na bojkach, zwiedzmy jezioro Mir i wysokie klify, rono oglądniemy je z morza jak się trochę uspokoi.Kurs na Veli Iż, piękne i spokojne misteczko z
niedrogim portem miejskim i wygodani .Płyniemy na Mali Lonsij po drodze oglądamy wrak statku na N od Dlugiego Otoku.
Cumy w marinie na Malim Lonsiju i w miasto ,wspaniała atmosfera imprez z występami orkiestr miejscowych i kapel super.
O 9-tej otwierają most na prevlace trzeba się spieszyć do kolejki wypływamy i kurs Rab tam można być za każdym razem i się nie nudz urok tego miasta zachwyca, po kilku godzinach kurs na Śimuni ,wchodzimy już pózną nocą. Ranek wita wspaniałą żeglarską pogodą wiatr 5 stB SW płyniemu do Sukośanu półwiatrem i baksztagiem rozkoszując się żeglugą każdy "wilk" morski musi posterować trwają zawody-regaty kto pierwszy kto wyciągnie jak najwięcej 6,5 kN to taki sobie wynik ,a meta naszego rejsu coraz bliżej. Wieczorem wszyscy spotykamy sie w marinie Dalmacija rozmowom i wymiana poglądów nie ma końca, planujemy następny rok i rejsy ./
Za rufą 245 Mm Wszystkie jachty i załogi wróciły do portu przeznaczenia, do domu nie chce się wracać.
"Admirał" Paweł

|
|
Grzegorz Kruk
06/02/2011
|
Mnie też nigdy się nie chce wracać do domu z Chorwacji :) |