+ dodaj swoją relację

Chorwacja - Polecam!

Brak awatara
Matylda
dodano:
03/09/2010

Jest takie miejsce w Chorwacji, do którego niezmiennie wracamy. I to za sprawą oliwy z czosnkiem. Ale zacznijmy po kolei.

 

Niedaleko Mariny Dalmacija w Sukošan rozciąga się wyspa Pašman. Wzdłuż jej wschodniego wybrzeża ciągną się liczne, na ogół niewielkie miejscowości. Zachodnie wybrzeże jest bardziej strome, słabo zaludnione ale za to bogate w liczne zatoki i kotwicowiska. Jednym z takich miejsc jest zatoka Soline. Mieszczą się tutaj trzy restauracje oraz wiele boi cumowniczych. I z tego też powodu miejsce to stało się w ostatnim czasie bardzo popularne.Chorwacja 2010 polecam!

 

Celem naszych podróży jest południowa cześć zatoki Soline zwana Uvala Soline a dokładnie restauracja „Kiss”. Oczywiście ani my ani nikt z naszych znajomych nie używa nazwy tej restauracji. Wystarczy hasło „Płyniemy do rybaka” albo „Płyniemy do dziadka” i wszyscy wiedzą o co chodzi. W poprzednich latach główny prym w interesie wiódł Ivica Kuštera, na którego barkach spoczywała odpowiedzialność za dostawę świeżych ryb. Czasy się jednak zmieniły: ilość turystów znacznie wzrosła, interes dobrze się rozwija a sam Ivica się postarzał. Nikogo zatem nie dziwi, że dzisiaj pełni on raczej funkcję Managera Sali – siedzi w cieniu, popija piwo, zapali papierosa, przywita starych bywalców … Dzisiaj cały interes „trzyma w garści” jego córka Silvana a w prowadzeniu interesu pomagają jej dzieci.

 

W czym tkwi sekret tego miejsca? Oczywiście w jedzeniu. Tutaj nie ma żadnych kart (jak ja to lubię!). Wybór jest prosty ryba albo mięso, wino białe albo czerwone. Cała reszta jest z góry ustalona. Na początek dostajemy symboliczny starter czyli chleb oraz lokalny ser i zielone oliwki oraz napoje w tym bardzo aromatyczną rakiję. Następnie na stole pojawiają się prosto z pieca, gorące, chrupiące grzanki oraz miseczka wypełniona oliwą z oliwek i drobno posiekanym czosnkiem. Nawet teraz gdy o tym piszę czuję jak ślinka napływa mi do gardła. Jak to Chorwaci mówią „Samo dobro”. Na danie główne dostajemy ryby prosto z grilla, Zatoka Soline. Chorwacja 2010 Polecam!miskę ziemniaków oraz miskę świeżych warzyw (ogórki, pomidory, sałata). To jeszcze nie koniec choć wydaje się nam, że już nic więcej nie damy rady zjeść. Na deser każdy z nas otrzymuje naleśniki z dżemem i czekoladą. Jeśli mamy radzić to rekomendujemy zdecydowanie wino białe z butelki niż „domowe” ale to jedyna nasza uwaga do tego miejsca. Rachunek całkiem rozsądny ok. 600 kun (przy 7 osobach i 5 rybach).

 

Płynąc tutaj w sezonie trzeba niestety się liczyć z trudnościami w cumowaniu. Silvana ma przed restauracją ponad 30 bojek (płatne 125kun/bojka) ale my z trudem złapaliśmy ostatnią o godzinie 14,30. Natomiast po sezonie nie ma żadnego problemu.

 

W tym roku odkryliśmy jeszcze jedno miejsce warte polecenia. Kawałek dalej na południe za zatoką Soline mieści się zatoka Landin – również z bojami cumowniczymi. W zatoce działają dwie restauracje: jedna zaraz na wejściu po prawej stronie, której właściciele zbierają opłatę za korzystanie z bojek (80 kun za bojkę albo 40 kun jeśli pojawisz się w ich restauracji); druga restauracja mieści się również po prawej stronie ale wgłębi zatoki i to miejsce z sukcesem testowaliśmy. Restauracja jest przepięknie położona nad zatoką wśród sosen co jest niewątpliwie jej dużym atutem. Podobnie jak u Silvany nie ma kart ale wybór jest spory. Uznaliśmy, że oliwa z oliwek jeszcze lepsza a ryba równie smaczna.

 

A może Ty masz jakieś sprawdzone miejsce warte polecenia? Podziel się z nami swoją opinią.

 

Chorwacja 2010 Polecam!Chorwacja 2010 Polecam!Chorwacja 2010 polecam! Zatoka SolineChorwacja 2010 Polecam!

Średnia ocena: 5.00

Napisz do: Matylda
Adres e-mail Treść pytania
Tytuł pytania
 
Vademecum