W porcie Radazul (Teneryfa)
Tuż przed wypłynięciem
Kurs na Gomerę
Przygotowania do cumowania
Jam Session już przy kei
San Sebasian Gomera
W porcie San Sebastian na Gomerze
W porcie San Sebastian na Gomerze
Jam Session
Portowi rezydenci ...
... w zbliżeniu
Widok na Teneryfę i wulkan El Teide z Gomery
Pocztówka z wakcji: palmy i czarne plaże
San Sebastian
Widok na port z wieży Torre del Conde
Fragment murów wieży Torre del Conde
Widok na port San Sebastian na Gomerze
San Sebastian raz jeszcze
Wieczorne biesiadowanie
Tradycyjna zabudowa San Sebastian
W porcie
La Palma
La Palma w słońcu ...
... i w śniegu
ale szczyty la Palmy zostały zdobyte
Santa Cruz de la Palma o poranku
Pierwsza nocka w porcie (a nie na morzu) i chwila bez kołysania
W drodze na Teneryfę trochę zafalowało ...
Trzeba było wpiąć się w pasy
i trochę powalczyć.
Dlatego kolejny dzień upłynął na zwiedzaniu Teneryfy...
i jej ciekawych zakamarków.
Takich jak miejscowość La Laguna
z jej licznymi Casa
i
Iglesia
oraz miejscowość Orotavę
cd
Wybraliśmy się również na wulkan El Teide.
i zwiedziliśmy Park Narodowy El Teide.
Na brak pływania na żaglach nie mogliśmy narzekać.
Okazji do sterowania też nie zabrakło
ani do wybierania lin.
Na koniec odwiedziliśmy Santa Cruz de Tenerife